wtorek, Lipiec 28th, 2009 | Author:

Ziemie krwawnika to region zimny. Mroźne wiatry wieją od Wielkiego Lodowca wirując na szczytach gór, co czyni i tak długie tutaj zimy, jeszcze dłuższymi. Jednak pomimo temperatur podobnych na całym obszarze, ukształtowanie terenu jest znacząco różne.

Rzeka Beaumaris

Rzeka Beaumaris jest najdłuższym szlakiem wodnym w całych Ziemiach Krwawnika. Przepływa ona przez całą Vaasę oraz Dolinę Krwawnika. Następnie spływa na południe, aby zakręcić na wschód i połączyć się z Rzeką Goliad i wpłynąć do Jeziora Mogador. Zamarznięta przez większą cześć zimy, w cieplejszych okresach spływa wraz z roztapiającym się lodem i śniegiem. Jej powoli płynąca woda połyskuje w świetle księżyca, przywodząc na myśl bajkowe krainy, a jej smak odnawia siły zmęczonych podróżników, którzy decydują się na rozbicie obozu nad jej brzegami. Bardzo długo w ciągu roku rzeka jest płytka i tylko kajaki lub małe łodzie nadają się do pływania po niej nie tylko z powodu małej głębokości, ale także dla tego, że bardzo często napotkane przeszkody zmuszają podróżnych do przenoszenia łodzi przez zwalone drzewa lub wypłycenia. Natomiast od kiedy rzeka stała się miejscem bytowania różnych dziwnych i mało przyjaznych innym kreatur, tylko bardzo silni, lub bardzo głupi podróżnicy decydują się na podążanie szlakiem Rzeki Beaumaris.

Góry Earthspur

Imponujące pasmo górskie stanowiące zachodnia granicę Vaasy i Damary. Z nielicznymi szlakami, za to bardzo licznymi potworami Góry Earthspur są z pewnością mało bezpiecznym miejscem. Kiedy założyciele Opactwa Żółtej Róży szukali miejsca na zbudowanie swojej siedziby, nie przez przypadek wybrali niedostępne rejony szczytów tych gór. Wydobycie w Earthspur jest bardzo opłacalne, więc górnicy podejmują bardzo wielki trud, by kruszyć rudy stali i srebra, które zdają się pozostawać niewyczerpane. Tym, którzy są najbardziej zdeterminowani, lub mają najwięcej szczęścia, udaje się czasami natrafić na żyłę krwawników. Osady takie jak Tomrav, Sudrav, czy Dunfee w Impilturze w dużej mierze swoje istnienie zawdzięczają swoim kopalniom i górnikom. Niestety, niebezpieczeństwa związane z życiem tych rejonach są ogromne i wielu mieszkańców nie dożywa czasu, gdy mogliby tylko cieszyć się bogactwem jakie wydobywają przez całe życie.


…Pamiętnik Jorga Ymc’vall’alla, rozdział VIII, strona 135…
Góry Galeny

Powykrzywiane i popękane szczyty – to właśnie Góry Galeny. Jedyna sensowna droga przez to długie na prawie 500 i szerokie na 50 kilometrów pasmo górskie wiedzie przez Dolinę Krwawnika. Gdy tak przez nie wędrowałem, co i rusz wspinałem się, lub schodziłem w dół. Różnice wysokości są tu ogromne i bardzo łatwo spaść w jakąś przepaść lub dziurę. W większości są one pokryte śniegiem lub lodem. Zwłaszcza lodem. Nieustająco wieje tu mroźny, przenikający do samych kości wiatr z Wielkiego Lodowca. W górach, niezliczona ilość jaskiń, grot, pieczar i rozpadlisk stała się siedliskiem dla paskudnie śmierdzących trolli, zupełnie podobnie sprawa ma się tu z ogrami i gigantami. Wszystkich tu dużo i wszystkie da się wyczuć z kilometra. Pomimo tego, góry są często odwiedzane przez ludzi, bardzo licznie. Cóż… Nie można tak po prostu zapomnieć o tym, co mogą dać najlepiej zaopatrzone kopalnie na świecie. Właśnie stąd wywozi się warte tysiące sztuk złota rudy krwawników, żelaza, czy srebra. Góry Galeny, to miejsce, które szczególnie upodobały sobie krasnoludy, które założyły tu trzy główne osiedla. Ironspur, Kopalnie Krwawników, oraz Hillsafar. Skały tam są twarde, przez co mogą oni, swoimi młotami, tworzyć muzykę, która może podobać się tylko Moradinowi, bo nie wierzę, że oni sami to lubią… Tutaj przetrwa tylko najsilniejszy. Większość kopalni jest zamknięta z powodu ich mieszkańców, którzy nie przepadają za robotnikami i górnikami, więc trzeba szukać nowych złóż. Kiedyś, zapytałem pewnego górnika, czy nie boi się, że którego razu przekopią się aż do Podmroku. Odpowiedział mi, że płacą mu za to, żeby się nie obawiał. Więc się nie obawia. Skarby pozostają – młoty dzwonią.

by Maxpawkas

Category: Chłodne Ziemie
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

One Response

  1. 1
    Kondeks 

    „Właśnie stąd wywozi się warte tysiące sztuk złota rudy krwawników, żelaza, czy srebra.”
    Czytałem i przy okazji zwróciłem uwagę. Po ‚sztuk złota’ brakuje przecinka.

Leave a Reply