wtorek, Wrzesień 14th, 2010 | Author:

forum_unreadZiemie krwawnika to region zdominowany głównie przez ludzi. Inne, mniej liczne rasy, gromadzą się we własnych grupach. Pomimo tego, jak w większości granicznych regionów, każdy dom może być schronieniem dla dziwaka, a większość drzwi będzie gościnnie otwartych dla strudzonych wędrowców.

Krasnoludy

dwarf_mf_fighters

Vassa i Damara zamieszkiwane są przez ponad pięć tysięcy krasnoludów. Żyją one głównie w tej części Gór Galeny, która, jak się powszechnie mówi, nadal bogata jest w złoża krwawników. Khaazadzi utrzymują, że byli praktycznie pierwszą rasą zamieszkującą te tereny. Praktycznie, gdyż przed nimi były to tereny przepraw barbarzyńskich plemion omijających lody Wielkiego Lodowca oraz braci z Opactwa Żółtej Róży. Takie przestawienie historii jest tutaj ogólno przyjęte i zapobiega powstawaniu konfliktów.
Liczne krasnoludy wiodą tu spokojne, dostatnie życie, jako rzemieślnicy w miastach Damary – przede wszystkim stolicy, Heliogabalus oraz Trailsend. W kraju tak narażonym na niebezpieczeństwo, broń i pancerze utrzymują wysoką cenę, więc nawet niezbyt uzdolniony krasnolud łatwo sprzedaje to, co stworzy każdemu, kogo tylko stać na to, by zapłacić mocno wygórowaną cenę. Jednakże większość krasnoludów to górnicy. Bogaci górnicy.
Największy klan – Hillsafar, osiedlony jest w rejonie Sunderland – tej części Gór Galeny leżących od strony Vaasy. Zbierają oni ogromne ilości krwawników oraz miedzi przez Krwawy Szlak do Damary, oraz nie mniej na zachód przez Góry Ziemnej Ostrogi. Ich przywódca, Garumbelly Hillsafar, lepiej znany jako Grumble, jest prawdopodobnie najpotężniejszą postacią w całej Vaasie.
Drugi co do wielkości klan to Klan Orothar z Krwawych Ziem. Prowadzony przez Tokana doprowadził do perfekcji sztukę obrabiania sztab chalcedonu. Liczba członków klanu spadła do pięciuset w czasach, gdy kopalnie pozostawałby zamknięte, lecz obecnie, gdy już je otwarto, wielu z tych, którzy odeszli – wracają. Społeczeństwo się rozrasta i liczy ok. tysiąca członków. Oczywiście istnieją też inne, mniej znane klany.

Natomiast na pewno znane są Druegary. Niepoliczone rzesze Szarych Krasnoludów ryją tunele pod Górami Galeny, pozostając stałym problemem dla swych pobratymców pracujących w kopalniach.


Elfy i Półelfy

Rzut okiem na elfkę

Na Ziemiach Krwawnika nie ma żadnych elfickich społeczności. Wędrowne grupy lub samotni podróżnicy z elfich fortec z lasów Sembii znajdujących się za zachodnią częścią Morza Księżycowego, to jedyna okazja, żeby spotkać przedstawiciela tej rasy. Elfy nie miały żadnego udziału w budowaniu któregokolwiek z czterech Wielkich Królestw Ziem Krwawnika.
Łatwiej natomiast zauważyć obecność połelfów, które są lepiej przystosowane do życia w towarzystwie ludzi. W ich historii szczególne wyróżniły się dwie postacie: Celedon Kierney, oraz Riordan Parnell. Mówi się, że jeśli tych dwóch zawadiaków na prawdę istniało, to gwałtowny wzrost populacji półelfów w tym regionie musi być ich zasługą.

Niepokojące plotki głoszą, że pod ciemnymi konarami Dun-Tharos żyje duże społeczeństwo Drowów służących tajemniczej Nentyarch. Powiadają też, że w Vaasie widziano małą grupkę. Nie wróży to dobrze wszystkim naziemcom.


Niziołki

Niziołek

Pomimo tego, iż żaden Halfling, ze względu na panujący tu surowy klimat, nie wybrałby życia w tym regionie, małe grupy Niziołków stworzyły sobie w Dolinie Krwawnika całkiem komfortowe warunki do życia. Część z nich pracuje jako rzemieślnicy w miastach, lecz większość żyje podzielona na dwie społeczności.
Niskie Wzgórza, są prawdopodobnie miejscem o największej kulturze rolnej w całej Damarze, a co za tym idzie, także produkcja (per capita) jest tu największa. Żyjące tu Niziołki prowadzą spokojne życie z dala od agresywnej i hałaśliwej polityki ludzkiej.
Wichrowe wzgórza, rejon leżący daleko w północnej części Doliny Krwawnika, jest domem ponad tysiąca Niziołków, które żyją tu wspólnie z krasnoludami klanu Orothar, z którymi często współpracują. Dzięki polityce podobnej do swych pobratymców z Niskich Wzgórz, są główną placówką rolniczą Doliny Krwawnika.


Półorki

Półork

Półorki na Ziemiach Krwawnika są duża bardziej rozpowszechnione, niż w innych częściach Zapomnianych Krain. Pomimo, iż nie są szczególnie darzone sympatią przez wszystkich mieszkańców tych terenów, to w szczególności ludzie i krasnoludy mają do nich mało przyjazne nastawienie. Są one jednak tolerowane na tyle, by nie postawały na tym tle konflikty, przynajmniej wielkoskalowe. Świadczy o tym ich zauważalna obecność w każdej prowincji i mieście. W górskich osadach, takich jak Tomrav czy Sudrav, Półorki żyją na równi z ludźmi. Ich wysiłki przyczyniły się do załagodzenia relacji pomiędzy ludźmi, a goblinoidami żyjącymi w pobliskich górach. Gdyby nie wysiłek mieszańców, osady goblinoidów prawdopodobnie w ogóle by nie przetrwały. Rasa zrobiła jeden krok naprzód, gdy półorki zaczęły tworzyć związki z półorkami. W związku z tym, zaczynają oni tworzyć kulturę niezależną od ich dzikiej, orczej natury. W ruinach miasta Palishchuk, półorki żyją we własnym społeczeństwie, starając się utrzymywać dobre stosunki z sąsiadami. Zadziwiający jest fakt, iż te ucywilizowane półorki utrzymują przyjazne stosunki z krasnoludami z Ironspur w Górach Galeny.


Ludzie

TargPonad 90% społeczeństwa Chłodnych Ziem to ludzie. Damara swoim bogactwem zwabiła poszukiwaczy przygód oraz zawadiaków z każdego zakątka Zapomnianych Krain, a społeczeństwo przez wiele lat utrzymywało status tygla kulturowego. Przez wielki ludzie różnego pokroju wnosili do Damary cząstkę własnej kultury, podczas gdy włączali się do społeczeństwa. Największa grupa ludzi przypomina z wyglądu mieszkańców Dolin zza Smoczego Przesmyku zarówno z wyglądu jak i zachowania. Do tej grupy zalicza się zdecydowana większość mieszkańców Implituru i Damary, nie wyłączając szlacheckich rodów Damary. Jednakże, niektórzy wskazują tu na powiązania z ludami Sembii. Plemiona Narfellu reprezentują razem oddzielną grupę. Są niscy i krępi, a ich opalona skóra dużo ciemniejsza niż u przeciętnych mieszkańców Damary. Ich kruczoczarne włosy, są prawie zawsze długie aż do ramion i bardzo rzadko kręcone. Ostatnia grupa ludzi zamieszkujących Ziemie Krwawnika to potomkowie, prawdopodobnie pierwszych mieszkańców tych regionów. Barbarzyńców Wielkiego Lodowca. Ich wysokie i dobrze zbudowane ciała pokrywają jasne, zazwyczaj blond, włosy. Sami barbarzyńcy nie wiedzą zbyt dużo o swojej historii sprzed przywędrowania do Doliny, a brakuje dowodów na ich bezpośrednie powiązania z innymi barbarzyńskimi plemionami zamieszkującymi Zapomniane Krainy. Jednakże ich zwyczaje i wygląd zewnętrzny są zbyt zbliżone, by nie zauważyć podobieństwa. Uczeni twierdzą, że to plemię, jest najbardziej powiązane z plemionami zamieszkującymi Dolinę Lodowego Wichru, do których są podobni bardziej, niż do plemion Uthgardt z północy. Jak inne plemiona barbarzyńskie, ludzie Wielkiego Lodowca mają wręcz mistyczne powiązania z naturą. Ich święte zwierzę, biały robak, to potwór reprezentujący prawdziwe i wszechobecne niebezpieczeństwo dla ich istnienia. To powiązanie z naturą, utrzymywane przez wszystkie plemiona barbarzyńskie z północy, może być dowodem dla wspólnego pochodzenia. Jednakże, wszyscy ci ludzie prowadzą ciężkie i prymitywne życie. Mogli po prostu rozwinąć podobne idee, bazując na szacunku do niesamowitej siły przyrody, której żaden cywilizowany człowiek nie mógł nigdy tak na prawdę doświadczyć.

Gnomy

Gnom

Gnomy powierzchniowe są nie częstym widokiem na północ od Morza Upadłych Gwiazd. W Vaasie, Damarze, Impilturze oraz w Narfell nie można znaleźć żadnej społeczności tych małych ludków. Tak jak elfy, te gnomy, które znalazły się na Ziemiach Krwawnika to koczownicze grupy, Lub samotni poszukiwacze.
Svirfnebliny to inna sprawa. W ogromnej jamie pod kopalniami krwawników mieści się Deepech, miasto ponad ośmiuset Głębinowych Gnomów, rządzone przez dobrego króla Ruggardo. Te Svirfnebliny są nierozerwalnie złączone ze społecznościami zamieszkującymi powierzchnię, a związek ma obopólne korzyści. Inne grupy Głębinowych Gnomów żyją ponoć spokojnie i w odosobnieniu pod Górami Ziemnej Ostrogi.


Category: Chłodne Ziemie
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply