niedziela, Październik 16th, 2016 | Autor:

Wilderness www

Panującą wokół ciszę przerywał jedynie jej głęboki, szybki oddech. Wiedziała, że musi uciekać dalej jednak okalająca drzewa, tajemnicza aura skutecznie unieruchomiła jej nogi oraz pochwyciła ogarnięte dziecięcą ciekawością oczy. Ciało dziewczynki drżało, poruszone jednocześnie faktem dotarcia tak daleko jak i świadomością, że może zostać wkrótce przyłapana. Nie bała się jednak wpadki. Uznała – bez dłuższego zastanowienia – że ta szaleńcza eskapada jest warta złamania wszystkich zakazów jakie usłyszała od ojca. Ciemność lasu intrygowała. To jego nieme oblicze wzbudzało faktyczny strach, ale był to nowy strach, którego jeszcze nie znała. Słyszała jak starsi wiele opowiadali o puszczy, o pradawnych tajemnicach, skarbach i niebezpieczeństwach jakie miała rzekomo w sobie skrywać. Nigdy jednak nie opowiadał o niej ojciec. Ten jedynie surowo zakazywał jej przekraczać granicę gęstych drzew czego nigdy nie rozumiała. W lesie jest przecież dużo drzew a na drzewa można się wspinać, z ich gałęzi tworzyć zaś potężne miecze i łuki. Dziewczynka ruszyła dalej, w gęstwinę, ostrożnie wymijając wykrzywione w dzikich spazmach grube korzenie drzew, niknąc w półmroku niby jedno z leśnych stworzeń.

Zwątpienie przyszło szybko. Zbyt późno jednak, by wciąż miała pojęcie którędy zawrócić do domu. Teraz strach zaczął jej nieprzyjemnie doskwierać a czarująca aura lasu umknęła, jak gdyby spłoszona przez wypełniającą okolicę milczącą, zimną pustkę. Korony drzew były tu tak gęste, że na próżno można było wyglądać słońca, bądź nieba. Jedynie skrzące gdzieniegdzie w oddali świetliki dawały wskazówki, że las ciągnie się jeszcze dalej i głębiej. Nie miała jednak już ochoty go odkrywać. Bała się i w jednej chwili jej największym pragnieniem stało się zobaczenie ojca. Stojącego tutaj, biorącego ją za dłoń i dającego srogą reprymendę która i tak była by niczym w porównaniu z tym co czuje teraz. Las przerażał, w jednej chwili stając się nieprzyjazny, jak gdyby niezadowolony faktem, że dziewczynka naruszyła jego spokój. Zrobiła więc to co zrobiła by każda dziewięciolatka – dzielna córa walecznych wyspiarzy: skryła się w cieniu grubego, złamanego konaru, cicho łkając z nadzieją na rychły ratunek.

Możliwe, że był już wieczór. Dawno straciła poczucie czasu. Myślała tylko o tym jak bardzo jest jej zimno i jak chętnie zjadła by wszystkie te nielubiane warzywa od których zawsze skutecznie się wymigiwała. Las zamilkł teraz całkowicie jak gdyby nasłuchiwał jej oddechów, zaciekawiony faktem odkrycia w swoim wnętrzu czegoś niespotykanego. Nawet wszystkie małe stworzenia ucichły, co stanowiło nieznaczne pocieszenie, nie musiała już bowiem z każdym szmerem rozglądać się panicznie wokół. Czuła jednak, że nie wszystkie istoty przebywające tutaj ją opuściły. Czuła to z każdą chwilą coraz bardziej wyraźnie do tego stopnia, że dreszcz mimowolnie przeszył jej ciało a ona skuliła się jeszcze mocniej, pragnąc zniknąć, zamienić się sama w czarny cień aby nic nie mogło jej teraz zobaczyć. Dziewczynka znieruchomiała.

- Aaaaarnaaaaa… – chropowaty szmer rozniósł się cicho między drzewami, odbijając chwilę płytkim echem, by w końcu zamilknąć. Arna zadrżała w kompletnym przerażeniu. Strach sprawił, że nie mogła się już ani ruszyć, ani nawet zapłakać.

poniedziałek, Październik 10th, 2016 | Autor:

Witam wszystkich, 

 

Chciałbym opowiedzieć pewną historię. W pewnym podobnym do naszego świcie, gdzie spotkać się można z okrucieństwem, ale i aktami prawdziwego poświęcenia i bohaterstwa nastał szczególny okres. Statki, których żagle napełnione zostały wiatrem, zmierzały ku pewnej wyspie. Nim tam dopłyną minie trochę czasu. Nie wiem jakie osoby się znalazły na pokładach tych statków, nie wiem o nich nic prócz tego, że coś ich popchneło ku wyspie. Chwała, skarby, pragnienie poszukiwania przygód, też pragnienie, by chronić słabych czy też chęć, by stworzyć z nich bezwolne marionetki.

Wiem jednak kto może pomóc odpowiedzieć na pytanie o tych nieznajomych. Jesteście nimi wy. Tworząc postacie, tworzycie nie tylko jej cechy czy wygląd, ale i jej historię.  A historia serwera to wspólna historia wyszystkich postaci.

Ta historia zaczyna się 5 listopada o godzinie 20.00

 

Zapraszam wszystkich, DA

 

 

wtorek, Październik 04th, 2016 | Autor:

Winter is coming

Świat w jakim przyjdzie się pojawić postaciom nie jest miejscem, gdzie można usiąść i odpocząć.
Nie jest światem, gdzie pokój jest czymś tak oczywistym i pewnym jak miłość krasnoluda do piwa i złota, a zwłaszcza swojej ukochanej brody.
To świat, gdzie ścierają się ze sobą tradycja z postępem. To miejsce, gdzie każda, nawet najbardziej zdawać by się mogło decyzja, może mieć nieodwracalne skutki, które zaważą na losie wielu.


Wiele można powiedzieć o samej wyspie, ale nie to, że każdy jest tam sobie równy. Nie można o niej nawet powiedzieć tego, że wszyscy tutaj są wolni.
Są równi i równiejsi.Urodzony na wyspie wojownik rzucający się w wir walki będzie traktowany z szacunkiem, a przyjezdny czarodziej będzie obiektem kpin i szykan.


Mniej więcej w tylu słowach można przedstawić czego gracz może się spodziewać pojawiając się swoją postacią na wyspie.


Oficjalny start serwera jest planowany za około miesiąc.
W miarę, gdy kolejne dni będą mijać, a start serwera będzie się zbliżać, będą pojawiać się informacje fabularne o sytuacji na wyspie.


Do zobaczenia wkrótce.

poniedziałek, Październik 03rd, 2016 | Autor:

Nowe lokacje

Istnieje wiele, naprawdę sporo, nowych lokacji nad którymi spędzono sporo czasu. Wszystko zostało poddane gruntownej przebudowie od podstaw, tak by na graczy czekały nowe wrażenia. Występują różne rodzaje terenów i krajobrazów, a do tego doszło nowe miasto.

Więcej zdjęć z lokacji jest tutaj:
zewnętrzne lokacje 1
zewnętrzne lokacje 2
zewnętrzne lokacje 3
miasto
jaskinie

Klasy i Kaedrin:
Na serwerze jest znana wszystkim paczka klas Kaedrina. Kilka rzeczy zostało zablokowanych, ale pełną listę zmian Kaedrinowych i nie tylko znajdzie się tutaj:LINK.

Po opisy ogólne zmian odsyłam tutaj: link

Mapy
Na serwerze standardowo mapa lokacji (na której przebywamy) jest ukryta i musimy udać się do kartografa by zapłacić mały haracz za przywilej podróży z nawigacją. Następnie możemy dodać nową mapę do naszej kolekcji i cieszyć się światłem na naszej drodze poznania świata. Pełny opis tego jest tutaj: LINK.

Zmieniarka wyglądu przedmiotów
Standardowo już, idąc za głosem woli mas, graczom oddaje się do użytku system zmian wyglądu przedmiotów. Pozwala on dowolnie i za darmo zmienić wygląd przedmiotów, model, kolor i co nam przyjdzie do głowy.

Pełny opis znajdziemy tutaj: link

Nowy spawn
Przebudowie z ostatniej odsłony uległ także spawn. Pojawią się nowe potwory i wyzwania, dodatkowo całkiem zróżnicowane. Na bieżąco dodawane są też nowe potwory do nowych lokacji, wraz z pojawianiem się nowych modeli.
Istnieje też szansa napotkania bossów, które dadzą nam okazje do zdobycia dodatkowych fantów.

Wiele innych
Na serwerze znajduje się wiele innych systemów, usprawnień i drobnostek i wiele uległo gruntownej przebudowie. Oto pomniejsza lista:
- Przybornik gracza skupiający wszystkie przydatne narzędzia w jednym miejscu.
- Reagowanie strażników NPC na wykroczenia. Grzywny itp.
- Zmieniony opis postaci. Podzielony na trzy części
- Trzy rodzaje punktów doświadczenia: monster xp, dm xp i kill xp z graczy.
- Ochronę poziomów 1-29. Brak kar xp do 3 poziomu
- Odesłanie do więzienia w przypadku śmierci z rąk straży NPC.
- Zmienne oświetlenie lokacji, zależne od pory dnia. Możliwość zapalania pochodni itp.
- Możliwość ukrycia tożsamości postaci.
- Języki.
- Arena.
- System agonii, przerobiony.
- Dodatkowe umiejętności, wiedzy, itp.
- Atuty na whip (bicz) znany z nwn1.

Po więcej informacji zapraszam na forum serwera oraz oczywiście do samej gry.

Do zobaczenia na serwerze!

sobota, Wrzesień 21st, 2013 | Autor:

NWN2_SS_021911_201100

Powrót do korzeni i co on tak właściwie oznacza ?
Wydarzenia jakie miały miejsce podczas działania servera, gdy był jeszcze otwarty dla graczy były przyczyną późniejszych wydarzeń, które sprawiły niejako, że teraz do dyspozycji graczy będzie gra po stronie Damary lub Vaasy. Jak się niebawem każdy gracz przekona, nie bez powodu druga frakcja jest określona jako Vaasa, a nie horda.
Gracz będzie miał możliwość wcielić się nie tylko w elfa, krasnoluda czy człowieka, ale również w orka, goblina czy inną rasę przynależącą do hordy.
W tej odsłonie servera zrezygnowaliśmy z utworzeniem kilku organizacji różniących się celami, sposobami działań czy zadaniami. Ich miejsce zostanie zastąpione przez frakcje, w ramach których gracze będą mogli tworzyć własne grupy ze swoimi celami i sposobami działań.
Rzemiosło i Keadrin
W tej odsłonie servera rzemiosło nie będzie już wymagać atutów i przy okazji pojawi się kilka nowych gałęzi.

Pragnę również ogłosić, że na serverze będzie obecny Keadrin, ale dokładna lista co z niego zostanie użyte, a co nie pojawi się niebawem.

Inne informacje

Zrezygnowaliśmy również z OM na rzecz bardziej tradycyjnej formy podróży postaci.

Zmianie uległa też forma nagradzania za autorki. Teraz za akceptację dobrowolnej pełnej autorki można uzyskać 6k xp i 4k golda.
Tak jak to było i w poprzedniej odsłonie niektóre rasy i klasy wymagają obowiązkowej autoryzacji, a nagrodę za akceptację takiej autorki jest nagroda 1k xp i 1k golda.

Tak jak i było to w poprzednich odsłonach, tak i teraz zgodnie z profilem servera będzie swobodny stosunek do koxu i pvp. Żaden MG nie będzie wyciągał konsekwencji względem postaci, że radośnie biegnie po jaskiniach tnąc po drodze zastępy swoich przeciwników i jeśli ktoś w taki sposób lubi spędzać wolny czas to nie mamy nic przeciw temu.
Jeśli chodzi o pvp to liczymy na rozwagę i umiar graczy swoje postacie prowadzących. Swobodny pvp nie oznacza, że high-levele co chwila zabijają jakiegoś low-levela, a jest raczej możliwością dla graczy, którzy chcą poczuć na własnej skórze dreszcz emocji, podobnie jak gdy postacie graczy będą intrygować przeciw sobie.

A teraz na koniec najważniejsza informacja. Server jest niemal na ukończeniu i jeśli nie pojawi się coś nieprzewidzianego jak choroba techników to wówczas betatesty servera rozpoczną się 1 października, a potrwają około tygodnia, w najgorszym wypadku dwóch.

Na wszelkie pojawiające się pytania postaram się odpowiedzieć.

Dziękuje za uwagę i zachęcam do dalszego śledzenia postępów prac.

czwartek, Luty 21st, 2013 | Autor:

Z powodu wprowadzania dość gruntownych zmian na serverze zostało postanowione, że server zostanie zamknięty na okres około 3 miesięcy. Regularnie będą się pojawiać informacje o zmianach jakie się pojawią, zarówno tych mechanicznych jak i fabularnych. Ufam, że zmiany jakie zaprezentujemy spotkają się z pozytywną reakcją.

piątek, Styczeń 11th, 2013 | Autor:

W ciemności dało się słyszeć czyjś kaszel.
- Kto to był?
Odpowiedziała cisza…
- Kto?!
Cienie zostały zastąpione przez jasne, białe światło. Lśniąca kula wyczarowana przez młodą adeptkę magii ledwie rozświetlała ciasne pomieszczenie, bez okien, z szóstką młodych dziewcząt w środku. Jawił się im świat głębokich czerni i odcieni szarości, gdyż wszystkie kolory były zniekształcone nienaturalnym światłem zaklęcia. Cienie wycofały się w kąty, balansując na granicy zasięgu czaru Lilith.
Arthia – wojowniczka – przyglądała się Lilith, która spoglądała kolejno na każdą z nich. Żadna się nie odezwała. Ich sylwetki tańczyły na ścianach, gdy czarodziejka obracała się wokół, manipulując przy tym źródłem światła. Przy zabarykadowanych drzwiach siedziała Varmie z szeroko otwartymi oczami wlepionymi w przestrzeń, jakby nie mogła pojąć co się dzieje. Bardka mocno się trzęsła, przyciskając do swojej piersi ulubioną lutnię, której kurczowo się trzymała. Na jednym łóżku w pokoju leżały obok siebie Marie i Doris, której pierwszej głowa była schowana w ramionach tej drugiej. Młoda szlachcianka trzęsła się, szlochając cicho. Arthia nie wiedziała, czy załamanie nerwowe arystokratki było spowodowane ich obecną sytuacją, czy też jej higieną osobistą; w pomieszczeniu unosił się smród ich od dawna nie mytych ciał, a włosy Marie, jak wszystkich, były poplątane i zalegała na nich gruba warstwa brudu. Doris, dla kontrastu, jedynie spojrzała ze stoickim spokojem na Lilith, gdy wzrok czarodziejki spadł na nią.
Następnie zwrócił się na Arthię, później na Asharę. Ta dwójka była zamknięta w swoich objęciach. To jedyny komfort, na jaki mogły sobie pozwolić. Wojowniczka przemówiła, gdy bliskie jej sercu dziewczę zaczęło się trząść.
- Czy to ma jakieś znaczenie?
Czarodziejka zmarszczyła czoło.
- Nie wygłupiaj się, Arthio. Lepiej, jak przetrwa pięć z nas, niż żadna. Kaszel to jedyne ostrzeżenie, jakie dostajemy.
Szept Ashary dał się słyszeć dość wyraźnie w zamkniętej przestrzeni.
- Nie możemy po prostu… Poczekać i zobaczyć? To mógł być kurz, albo przeziębienie… Proszę?
- Naprawdę chciałabym móc zaryzykować, Asharo – powiedziała Lilith, łagodząc lekko swój ostry ton. – Ale gdy to wejdzie w ostatnie stadium, nie ma odwrotu. Widziałaś, co się wydarzyło na zewnątrz. Naprawdę chcesz tego tutaj?
Doris westchnęła, a następnie przemówiła.
- Ona ma rację, moja droga. To jest zaraźliwe dopiero pod koniec. Musimy wybrać – śmierć jednej, albo sześciu.
Arthia zacisnęła zęby.
- Czy nic innego nie można zrobić? Twoja magia – Lilith – nie może tego wyleczyć? Zatrzymać? Spowolnić? – przerwała, czując jak w jej gardle powstaje niewidzialna gula, po czym dodała zachrypłym szeptem – Cokolwiek?
Czarodziejka potrząsnęła głową.
- Nawet kapłani nie mogli tego uleczyć. Każdy nosiciel musi zginąć. To jedyny sposób na ochronę nas, pozostałych. Wiesz o tym, Arthio, dlaczego więc zwlekasz?
Usta wojowniczki poruszały się, ale nie wydobywały się z nich słowa. Głos Ashary, nagle ufny we własną siłę, wypełnił lukę.
- Ja kaszlnęłam. To byłam ja.
Arthia gapiła się na ukochaną zszokowana i przerażona. Druidka odwróciła się, spojrzała na nią i powiedziała z powrotem niepewnym głosem:
- Jest dobrze. Będzie dobrze. Nie mogłabym znieść, jeśli któraś z was by zginęła, kiedy ja mogłam temu zapobiec. Tak będzie lepiej.
Arthia powoli potrząsnęła głową i wyszeptała pojedyncze:
- Nie…
Głos Doris był ponury.
- Podjęła decyzję. To trudny wybór, ale w środku Ashara jest silna jak byk.
- J… jak my… jak ona ma…? – wojowniczka usiadła, przytłoczona ciężarem własnych myśli.
Lilith westchnęła i osunęła się na podłogę.
- Nie mamy żadnych broni, a ja nie znam się na magii bitewnej. Nawet gdybym ją znała, nie mogłabym. Ty musisz to zrobić, Arthio.
- Co? Dlaczego ja!?
Czarodziejka spojrzała w przestrzeń.
- Znam cię wystarczająco dobrze, by uświadomić sobie, że nigdy nie stałaś z boku i nie pozwalałaś choćby tknąć twojej przyjaciółki z dzieciństwa. Może rozum podpowiada ci, że to jest konieczne, ale uczucia są od niego silniejsze. Zapytaj siebie, czy gdyby miała to być któraś z nas, naprawdę nie chciałabyś, żeby nikt inny, tylko ty nie musiał… musiał…
Wojowniczka wstała powoli na nogi.
- Masz rację. – jej głos był fałszywie pewny siebie. Odsunęła się od swojej najlepszej przyjaciółki.
Doris powiedziała:
- Asharo, usiądź i połóż swoją głowę na ścianie. Będzie trochę… Trochę… – dziewczyna zdławiła się w płaczu – … szybciej.
- Tak mi przykro, Arthio. Chciałabym, żeby dało się inaczej… – rzekła Lilith.
Wojowniczka spojrzała za siebie, w oczy dziewczyny, którą kochała. Ashara posłuchała się rady Doris. Przez chwilę patrzyły na siebie w milczeniu. W końcu Arthia znalazła słowa, nie wystarczające jednak na tę chwilę.
- Przepraszam. Kocham cię. Przepraszam.
Druidka o drobnej budowie, odpowiedziała drżącym głosem.
- Też cię kocham. I wybaczam ci. Tak jest lepiej. Tylko… Upewnij się, że ktoś zajmie się zwierzętami, kiedy to się skończy. Kiedy wszystko wróci do normy.
Wojowniczka wyszeptała:
- Obiecuję. – ostrożnie wycelowała. Jedno silne uderzenie. Szybko będzie po wszystkim. Przynajmniej na to zasługiwała Ashara. Gdy była pewna, że trafi nawet po ciemku, powiedziała:
- Zgaś światło, Lilith. Nikt nie musi tego oglądać. – blask magicznej kuli zniknął.
Lata machania mieczem i bijatyk ukształtowały mięśnie Arthii. Pochyliła się na nogach, zebrała całą swoją siłę i uderzyła. Trafiła. Po pokoju rozległ się głuchy łomot, a strumień ciepłych kropli spadł na jej skroń. Następnie, dało się słyszeć wysoki, agonalny jęk, będącej tuż obok niej przyjaciółki.
Arthia zareagowała na męki ukochanej bez zastanowienia. Pochyliła się jeszcze raz i wielokrotnie uderzała, starając się utrzymać równowagę i dodać siłę uderzeniom poprzez skręcanie tułowia. Przy czwartym uderzeniu wycie drugiej dziewczyny ustąpiło miejsca przeraźliwemu chrupnięciu.
Wojowniczka opadła z powrotem na podłogę. Całe jej ciało trzęsło się przeraźliwie. Jej oczy były szeroko otwarte, a serce prawie wyskakiwało jej z piersi. Jej pięści były przemoczone kleistą krwią; czuła, jak zaczyna krzepnąć. Zastanawiała się wbrew sobie, czy ten bród się kiedyś zmyje, czy jej dłonie już zawsze będą nosić czerwoną pozostałość jej obowiązku. Zaszlochała, sama do siebie.

Zapanowała cisza.

W ciemności, dało się słyszeć czyiś kaszel…

Inkwizytor,
Na podstawie “The caugh” autorstwa Ebon Mane

poniedziałek, Grudzień 31st, 2012 | Autor:


Do grona MG próbnych dołączył Prometeusz, ale i inni MG nie zasypują gruszek w popiele ;-)
Prowadzą to składowe elementy fabuły głównej, własne kampanie czy też przygody czy zwykłe eventy. Kto wie czy do twojej postaci nie zwróci się strażnik czy zamaskowany nieznajomy z pytaniem czy chcesz ubić interes ?

Oprócz tego mam to szczęście, że mogę poinformować, że na serverze został wprowadzony system golemów. Jest ich kilka rodzai różniących się wyglądem, właściwościami i ceną oczywiście. System ten powstał jako odpowiedź ekipy Chłodnych Ziem na inicjatywę jednej z postaci gracza, która zainteresowała swoim pomysłem inne postacie, w tym również ekipie servera. Z tego miejsca pragnę podziękować technicznym, dzięki którym ten system istnieje i cieszy nie tylko oko.

Co nowego w fabule ?

Do przełęczy Krwawnika przybyły oddziały Impiltur wsparte przez grupy najemników szukających szczęścia. Doszło do wielu bitew, wielu mężnych obrońców Damary straciło życie, ale w końcu udało się pokonać zagrożenie jakie stanowiła horda orków. Wielu uważa, że ostatecznie rozprawiono się z nimi, ale czy na pewno ?
Do tej pory wszystkich łączył wspólny cel, ale teraz co się stanie ?
Grupy najemników spokojnie odejdą, wstąpią do straży czy też zaczną grabić i plądrować ?
Wspólna walka Impiltur i Damary umocni więzy obu krajów ?
Czy to koniec zagrożeń jakie zagrażały Damarze i wszyscy mogą powrócić do odbudowy czy też dopiero początek kłopotów ?

Fabuła jest niczym plastelina i to od decyzji postaci graczy zależy czy z tej plasteliny zostanie coś ukształtowane czy też zostanie ona rozerwana.
Chcąc poznać te i wiele innych odpowiedzi na pytania zapraszam do gry na serverze Chłodne ziemie.
Kto wie czy to nie twoje działania odcisną znak na historii krainy, czy to nie inicjatywa twojej postaci nie stanie u początków powstania nowego systemu.

Zapraszam serdecznie do gry.

środa, Październik 03rd, 2012 | Autor:

Witam wszystkich serdecznie. Tym wpisem chciałbym się ze wszystkimi przywitać jako nowy MG fabularny servera Chłodne ziemie, ale i pokrótce zaprezentować jakie zmiany pojawiły się na serverze. BG2 Tron Bhaala

Co nowego w fabule ?

Gdy śniegi stopniały, a wieloletnia zima minęła, wielu uznało, że to koniec problemów. Do Doliny przybędzie wreszcie prawdziwa wiosna. Jednak…najciemniej jest zawsze przed samym świtem – i taki okres nastał.
Czy zima odsłoniła ukryte zamysły, nieznane dotąd machinacje? Jedno jest pewne – ci, którzy dotychczas zwykli z uśmiechem witać nieznajomych, zaczęli spoglądać na nich ukradkiem, zastanawiając się, czy w rzeczywistości nieznane nie jest właśnie nowym zagrożeniem.
Stoczono wiele bitew, niejedna intryga poczęła kiełkować w ciemnościach. Co się jednak stało…? Plugawa magia oplatająca umysły, czy też ludzka zawiść pchnęła mieszkańców do znalezienia winnych nawiedzających Ziemie Krwawnika nieszczęść? Ofiara była w zasięgu ręki.

Skierowali swoją niechęć, nierzadko nawet otwartą wrogość w stronę tych, których nazywają odmieńcami – nieludzi. Nienawiść ta zdaje się jednak omijać przynoszące baronii dochody krasnoludy z górskich kopalń…
Wnet okazało się, że nie ma końca kłopotom – umarł król Gareth Smocza Zguba. Nie poległ w bitwie, nie zmorzyła go choroba. Został podstępnie zamordowany przez tych, których jako paladyn Ilmatera przysięgał bronić – własnych poddanych. Nie byli oni ludźmi… zbrodni dokonali wespół pomiot czartów i genasi.

Co jednak uczynią ci, którzy stali się obiektem ataków? Zostaną, czy też odejdą z obawy? Być może strach pchnie nieludzi ku przemocy… a może wręcz przeciwnie – zjednoczą się w walce wyłącznie politycznej?

Wielu zadaje sobie pytanie: co czeka nas jutro?

Na horyzoncie wisi niczym złowroga chmura wizja najazdu orków. Wielu starszych powiada, że jest ich więcej, niż kiedykolwiek wcześniej, a topniejący śnieg przyciąga ich niczym padłe zwierze, zwietrzone przez sępy.
Karawany wiozące towary nie są napadane.One… znikają. Rozpływają się we mgle, bez śladów przepada wszystko – ludzie, towary, wozy, zwierzęta juczne…
Podróżujący z dala od traktów muszą zważać nie tylko na bestie, ale i strzały lecące ku nim z nieznanego kierunku.
Ginie wiele osób. Ofiarami padają przedstawiciele każdej warstwy społeczeństwa – od zwykłych, drobnych bandytów, którzy padli łupem jakiegoś nieznanego mściciela, po znanych i utytułowanych. Spłonęła najpopularniejsza miejska karczma, nieznani sprawcy nie oszczędzili bohatera wojen Dragonsbane’a, kapłana Friara Dugalda.
Śmierć i rozpacz zatacza coraz szersze kręgi nad krainą, nie zważając, kim są ofiary.

Te wydarzenia nie pozostały bez wpływu na organizacje. Nawet te, które zdawały się być niewzruszonymi ostojami władzy królewskiej, zaczęły przypominać kolosy na glinianych nogach. Wielu powiada, że śmierć mistrza Zakonu, Orela Makarova, to dopiero początek, a śmierć Króla wcale nie zapowiada końca.
Czy w tym chaosie jest jednak metoda, plan szaleńca?

Od decyzji postaci graczy zależy, jak potoczą się losy Doliny Krwawnika.
Od działań jakie podejmą, ale i od tych kwestii, które zostawią ślepemu losowi.
Staną po stronie broniących karawany, czy tez sami zaczną na nie napadać, korzystając z zamętu?
Staną na czele armii chroniąc tych, którzy nie obronią się sami – lub zgromadzą armię, by zrównać z ziemią miasta, pola i wioski.
Na te i wiele innych pytań odpowiedź dadzą jedynie gracze.

Jedno jest jednak pewne. Świat Chłodnych Ziem już nigdy nie będzie taki sam.

Zapraszam serdecznie do gry.

czwartek, Kwiecień 26th, 2012 | Autor:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

credits: wallbase.cc

Większość Kart z Księgi Stworzenia spisanej przez Zhengyi, została już odnaleziona przez postacie zaangażowane w poszukiwania. Niebawem rozstrzygną się losy Doliny.

Czy lich powróci? A może dobro zatryumfuje? Chcecie się tego dowiedzieć? Zapraszamy do gry!

Mija tym samym piąty rok Wielkiej Zimy, która nawiedziła krainę i zmieniła jej oblicze. Wraz ze zbliżającym się finałem nie porzuciliśmy starań w kreowaniu tego, co nastąpi później. Przygotowana przeze mnie i Roryna fabuła, przy pomocy pozostałych MG, z pewnością zaskoczy was niejednokrotnie. Niezależnie od tego, która ze stron zdobędzie zwoje, finał zmieni sytuację w Dolinie diametralnie.

Pojawi się więcej wątków związanych z polityką, intrygami i machinacjami różnych grup interesów. Kto sprzymierzy się z kultem Czarnej Ręki? Czy współpracujący z Harfiarzami będą w stanie się im przeciwstawić? Czy tajemnice pewnej powstającej Twierdzy w Vaasie zostaną odkryte? Czy nagły napływ humanoidów zwiastuje kłopoty? Jakie powiązania mają możne rody z decyzjami podejmowanymi przez sąsiednie księstwa? Kto stanie po której stronie i dlaczego? To wszystko i jeszcze więcej czeka Was w najbliższym okresie aktywności serwera.

Przewidujemy też kilka nowości i niespodzianek, które w znaczącym stopniu odmienią rozgrywkę na Chłodnych Ziemiach.

Szeregi Mistrzów Gry, powiększyły się o MG Raziela, Karsusa, Planewalkera i Bezimiennego. Kibicujemy im, by pomyślnie przeszli okres próbny.

Więcej informacji wkrótce.