środa, Wrzesień 15th, 2010 | Author:

forum_unread1Dolina Krwawnika to region dosyć surowy. Mroźne wiatry wieją od Wielkiego Lodowca wirując na szczytach gór, sprawiając, że zimy są mroźniejsze i dłuższe, a ziemia bardziej niegościnna dla rolników. Pomimo temperatur podobnych na całym obszarze, ukształtowanie terenu jest znacząco różne.

Góry Galeny

Wodospad w Galenach

Aktualny, postrzępiony i ostry wygląd Gór Galeny ukształtował dosyć brutalny proces orogenezy. Jedyna sensowna droga przez to długie na prawie pięćset i szerokie na pięćdziesiąt kilometrów pasmo górskie, wiedzie przez Dolinę Krwawnika. Poszukiwaczy przygód wędrujących w obrębie gór, co rusz napotykają trudności w przeprawie, w postaci przepaści, rozpadlin czy pęknięć skalnych. W większości są one dodatkowo pokryte śniegiem lub lodem tym samym zwiększając szansę na nieszczęśliwy wypadek. Nieustająco wieje tu mroźny wiatr pochodzący w Wielkiego Lodowca. W górach, niezliczona ilość jaskiń, grot, pieczar i rozpadlisk stała się siedliskiem dla różnych rodzajów olbrzymów, między innymi ogrów, trolli i gigantów, głównie kamiennych i lodowych. Są one jednym z powodów lawin śnieżnych i skalnych, powodujących śmierć wędrowców. Pomimo tego, góry są często odwiedzane przez ludzi z racji na największe ich bogactwo, kopalnie. Właśnie stąd wywozi się warte tysiące sztuk złota rudy krwawników, żelaza i srebra. Góry Galeny, to miejsce, które szczególnie upodobały sobie krasnoludy, które założyły tu kilka osiedli. Halę Dalekich Szcztów, Kopalnie Krwawnika, Żelazne Ostrogi i Halę Ognistego Młota. Większość kopalni jest jednak zamknięta z powodu ich mieszkańców, którzy nie przepadają za robotnikami i górnikami, więc ciągle szukane są nowe źródła. Kilkukrotnie górnicy z przybyłego niegdyś w te strony spod Wrót Baldura, klanu Orothiar, dokopywali się do podmroku, jednak nie trzeba chyba mówić, że miało to dosyć zgubny skutek.

Rzeka Beaumaris

Widok z koryta na Beaumaris

Rzeka Beaumaris jest najdłuższym szlakiem wodnym w całych Ziemiach Krwawnika. Przepływa ona przez całą Vaasę oraz Dolinę Krwawnika gdzie zasila Jezioro Midai. Następnie spływa na południe, aby zakręcić na wschód i połączyć się z Rzeką Goliad, i wpłynąć do Jeziora Mogador. Zamarznięta przez większą cześć zimy, w cieplejszych okresach spływa wraz z roztapiającym się lodem i śniegiem. Jej powoli płynąca woda połyskuje w świetle księżyca, przywodząc na myśl bajkowe krainy, a jej smak odnawia siły zmęczonych podróżników, którzy decydują się na rozbicie obozu nad jej brzegami. Bardzo długo w ciągu roku rzeka jest płytka i tylko kajaki lub małe łodzie nadają się do pływania po niej nie tylko z powodu małej głębokości, ale także dla tego, że bardzo często napotkane przeszkody zmuszają podróżnych do przenoszenia łodzi przez zwalone drzewa lub mielizny. Natomiast od kiedy rzeka stała się miejscem bytowania różnych dziwnych i mało przyjaznych kreatur, tylko bardzo silni, lub bardzo głupi podróżnicy decydują się na podążanie wzdłuż jej koryta.

Jezioro Midai

Tafla jeziora w czasie pełni

Usytuowane na obrzeżach Doliny Krwawnika, Jezioro Midai jest źródłem świeżej wody i ryb, dla tutejszej ludności. Jest długie na około dziesięć kilometrów i szerokie na dwa, a przy tym bardzo głębokie. Dno opada mocno im dalej od brzegu, a w centralnej części rybacy już go zaprzestali szukać. Szacuje się, że ten punkt może sięgać nawet podmroku. Nikt jak dotychczas nie był na tyle szalony by to sprawdzać. Midai jest spokojnym i przyjemnym miejscem na odpoczynek dla górników Krwawnika, oraz strategicznym, można by powiedzieć „witalnym” punktem całej Doliny. Pola uprawne z racji klimatu nie są w stanie w pełni wyżywić tutejszej ludności, szczególnie gdy okolica przeżywa natłok nowoprzybyłych. Jezioro jest ciągle zasilane wodami rzeki Beaumaris, oraz Wężem Galeny, strumieniem bardzo bogatym w najróżniejsze gatunki ryb. Stosunkowo spokojne wody Midai sprawiły, że jezioro stało się dość szybkim źródłem transportu do podnóża gór, tym samym mocno poprawiając handel z kopalniami. Dobrze zorganizowana sieć krasnoludzkich przewoźników kursuje przez jezioro, wożąc zarówno surowce jak i podróżnych za odpowiednią opłatą.

Za Bramą Damary

Widok z jednej z wież muru damary

Brama Damary jest jednym ze strategicznych miejsc Doliny Krwawnika. Wysoka na dziewięć metrów, jedyna w pięciokilometrowym murze – to właśnie tędy podążają karawany zmierzające z chalcedonem w głąb kraju. Tędy również musiała by przedostać się wroga armia by wtargnąć do Doliny, lub w głąb Damary. Sama brama, łącznie z fortem na środku rzeki Beaumaris, jest drugim co do wielkości wojskowym przyczółkiem Krwawnika. Ziemie rozciągające się po wschodniej stronie bramy to w większej ilości bagna, wrzosowiska i niezamieszkałe równiny. Jest do dosyć dobre miejsce do życia sporej liczby dzikich bestii, oraz bandytów napadających podróżnych i karawany. Ostatnio również dla błądzących bez celu nieumarłych. Przez wiele kilometrów nie widać, żadnych wiosek czy zabudowań, póki droga nie dojdzie do Valls, by dalej przez Koniec Szlaku i stolicę, Heliogabalus, zakończyć się w Żelaznych Ostrogach. Ziemie za damarską bramą są dobrym miejscem dla wszelakich myśliwych i tropicieli, ponieważ obfitują w zwierzynę. Gównie dzięki dostarczonym z tego rejonu skórom, kwitnie w Dolinie wyrób skórzanych zbrój.

Za Murem Vaasy

Pavel twierdził, że Vaasa mu nie straszna...

Rozciągające się za zachodnim murem Doliny, pustkowia Vaasy, to miejsce niebezpieczne i nad wyraz niegościnne. Mur Vaasy, liczący niecały kilometr długości, jednak dwadzieścia metrów wysokości, oddziela Krwawnik od połaci zmarzniętej jałowej ziemi. Na te tereny składają się głównie wrzosowiska, tundra i w dalszych rejonach skute lodem bagna. W przeszłości należące do licza czarnoksiężnika, później do hordy zielonoskórych, obecnie niczyje ziemie, zaludnione są przez niezliczone zastępy najróżniejszych potworów, od goblinów i orków zaczynając na olbrzymach i nieumarłych kończąc. Ziemia tutaj nie nadaje się w większej mierze pod uprawy uniemożliwiając większym osadom przetrwanie. Najczęstszą formą pożywiania się tu jest głównie zjadanie słabszych istot, martwych wrogów lub kanibalizm. Ciężko znaleźć tu zwierzęta, takie chociażby jak sarny czy renifery, ponieważ prawdopodobnie wszystkie zostały już pożarte. W trakcie krótkiego lata, ziemia zmienia się w grząskie błoto, praktycznie uniemożliwiając efektywną podróż. Wielu wędrowców wybiera przeprawę rzeką Beaumaris, jednak podobnie jak w podróży po lądzie, podczas zimy rzeka zamarza.

Category: Chłodne Ziemie
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply